niedziela, 12 kwietnia 2009

W jak wolność

Rodzice chcą wyciąć rząd choinek w swoim ogrodzie – posadzili je 12 lat temu, by ozdobić brzydki wówczas płot. Po latach zobaczyli, że nie było to dobrym posunięciem. Chcą zamieć choinki na jakieś krzewy, które w obsłudze i pielęgnacji nie będą wymagały tylu sił i nakładów pracy.
Ale w gminie, o której mowa, nie wolno ot, tak sobie w ogrodzie wycinać drzew, które nie są owocowymi i mają powyżej pięciu lat. Pisemny wniosek musi rozpatrzyć urząd miasta. I odbyć wizję lokalną, by ocenić estetyczne konsekwencje pomysłu rodziców na ich działce.
„Czyńcie sobie ziemię poddaną”?

W tym samym czasie w innym kraju naszej europejskiej wspólnoty, słynącej z liberalnego prawa aborcyjnego Wielkiej Brytanii, daje się, czy raczej ułatwia na dotąd niespotykaną skalę, wybór nastolatkom co do zabijania nienarodzonych dzieci. Zapowie-dziano bowiem przełomową nawet w historii tego kraju liberalizację prawa reklamowego: mają zostać dozwolone reklamy doradztwa antykoncepcyjnego i aborcyjnego, de facto również klinik przeprowadzających aborcję. Odpowiednie urzędy i władze tłumaczą to potrzebą edukacji seksualnej nastolatek z powodu zatrważającej, największej dotąd liczby ciąż wśród dorastających dziewczynek. Wiedząc o takich miejscach i mając do nich łatwiejszy dostęp, nastolatki mają dokonywać wyboru… Nie będąc nawet pełno-letnimi, a często i w pełni dojrzałymi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz