niedziela, 10 maja 2009

Ś jak środa

Środa z Najświętszym Sakramentem w naszym kościele. Przerwa w środku tygodnia dla złapania oddechu, uporządkowania myśli i próby koncentracji. Chyba nie można było trafniej wybrać dnia do indywidualnej adoracji Najświętszego Sakramentu. Oczywiście, że dziś nikt nie ma na nic czasu, zwłaszcza na spokojne siedzenie/klęczenie w środku dnia, niemal w środku miasta.
Czas jest darem od Boga. Jak bodajże stwierdził ks. Jan Twardowski, Pan Bóg potrafi świetnie mnożyć czas: gdy ofiaruje się Mu parę chwil swojego czasu na modlitwę, przebywanie z Nim, tego czasu nam – zamiast upływać – przybywa.
Trudne do zrozumienia? Nie trzeba rozumieć ani wierzyć. Wystarczy przyjść w środku tygodnia i poświęcić choćby kwadrans Najświętszemu Sakramentowi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz