niedziela, 12 kwietnia 2009

P jak post i pokora

Wielki Post. Ubywa kopert na daninę diecezjalną w naszym kościele.

Gdy pierwszy raz usłyszałam o „propozycji” wysokości czynszu poznańskiej kurii dla publicznej szkoły przy ul. Głogowskiej, byłam przekonana, że to sensacja godna najlepszych bulwarówek; że na pewno ktoś szuka skandalu. Puściłam mimo uszu.
Gdy doniesienia nie tylko zaczęły się powtarzać, ale dochodziło więcej faktów – wprawdzie donoszonych tylko przez media, nie przez kurię, przecierałam oczy ze zdumienia. Czynsz rzędu 30 zł za metr kwadratowy szkoły dla miasta, podczas gdy Kościół wynajmuje pomieszczenia od miasta dla swojej szkoły za kwotę… 2 zł za metr kwadratowy, musi robić wrażenie, nawet jeśli szukać usprawiedliwienia w potrzebie dużych inwestycji itp. (czego notabene nie słyszałam).
Ale czekałam, aż usłyszę wyjaśnienia nowego-starego właściciela budynku – strony kościelnej. Owszem, pojawiały się jakieś, ale mgliste, niejasne – nie wytrącały orężu z ręki atakujących już nie tylko mediów, ale i nauczycieli, rodziców i samej młodzieży. Zabrakło jasności, udowodnienia, że nie chodzi o łatwe wzbogacenie się Kościoła.

Gdy przeczytałam słowa abpa Gądeckiego komentujące wagary młodzieży, podczas których zorganizowała protest pod pałacem biskupa, oniemiałam. Tak lekceważącej postawy wobec młodych, ale dojrzałych lub dojrzewających uczniów nie spodziewałam się od głowy poznańskiego Kościoła. Zrobiło mi się smutno.
W latach 50. wyrzucano Kościół ze szkół. W 2009 r. Kościół wyrzuca szkołę na bruk. Nawet jeśli zapewnia, że nie to jest jego celem.

PS Ostatecznie miasto ma się porozumieć z kurią co do wymiany budynkami: do czasu zamknięcia formalności kuria zgodziła się na obniżenie czynszu do poziomu, jaki sama płaci za budynki dzierżawione od miasta. Niemniej konsensusu w sprawie budynku szkoły muzycznej (dotkniętej tym samym problemem) do dnia zakończenia tego numeru pisma nie udało się osiągnąć – ogłoszono wyprowadzkę szkoły w 2010 roku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz