czwartek, 8 kwietnia 2010

Odcięcie narodu

Katyń wczoraj. Uroczystości upamiętniające tysiące niewinnych ofiar stalinowskiego reżimu. Miesiące przygotowań, dywagacji i oczekiwań.

Mnie zaintrygowały najbardziej słowa premiera Putina z konferencji prasowej o tym, że obciążanie rosyjskiego narodu katyńskim mordem jest takim samym kłamstwem, jak ukrywanie latami tego tragicznego wydarzenia.

W takim razie, dlaczego cały naród niemiecki po wojnie został obciążony winą i ukarany konsekwencjami za zbrodnie wojenne wszczęte przez Hitlera? Czym różnili się strzelający do dzieci hitlerowcy od strzelających w bezbronnych oficerów NKWD-zistów? Jaką karę poniosła radziecka Rosja po wojnie za zbrodnie, zsyłki?

Czy tożsamości narodu nie buduje to, co i jak się wydarzyło w jego historii – nawet tej najbardziej przekłamywanej i haniebnej? Czy wolno nam odcinać się od faktów w naszej historii, nie brać za nie odpowiedzialności, nie przepraszać i nie wybaczać? Czy naród żyje w próżni, bez korzeni sprzed 70, 100, 200 lat?

1 komentarz:

  1. Korzenie sa najważniejsze dla tożsamości narodowej. Przyznanie się jednak do zbrodni przez naród zawsze przychodzi z bólem. Nie tak znów dawno Prezydent Polski przepraszał za zbrodnie w Jedwabnem i spotkało sie to z wrogością dużej części Polaków. Biorąc pod uwagę skalę zbrodni to chyba nie jest to komfortowe dla Rosjan.
    Gdy JPII przepraszał za grzechy Chrześcijan, wielu było mu przeciwnych. Myślę, że jako chrześcijanie nie możemy zapomnieć ale musimy wybaczyć, bez względu na to czy przyznaja się do tej zbrodni czy nie.

    OdpowiedzUsuń