poniedziałek, 24 maja 2010

Człowiek a natura

Od początku tego roku nie ma miesiąca, by natura brutalnie nie przypomniała człowiekowi o swojej potędze. Zatem przypominam:
-/ styczeń – trzęsienie ziemi na Haiti – 200 000 ofiar;
-/ luty – w trzęsieniu ziemi w Chile życie straciło ponad 700 osób;
-/ luty/marzec - tsunami w południowo-wschodniej Azji;
-/ kwiecień – dym wulkaniczny z islandzkiego wulkanu usadził pół świata, uniemożliwiając komunikację powietrzną. W Chinach zginęło ponad 2 tys. ludzi znów w trzęsieniu ziemi. Do tego kilkadziesiąt górników zginęło w amerykańskiej kopalni;
-/ maj – znów ofiary w kopalni, tym razem rosyjskiej. Katastrofalna powódź w Polsce, o której rozmiarach nikomu dziś nie trzeba przypominać.

Czas już nie tylko na refleksję, ale i przypomnienie sobie, kto gospodarzem, a kto gościem na tym świecie.

3 komentarze:

  1. tylko proszę nie pisać za naszymi oświeconymi polity(kiera)kami o konieczności ograniczenia emisji CO2 i ocieplaniu klimatu. Nie dajmy się zwariować i poczylmy głowy nad ofiarami tych wydarzeń.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale pokory człowiekowi trochę by się przydało po tych wszystkich wydarzeniach. Może dwutlenek węgla nie jest winny, ale pycha człowieka lub przynajmniej nadmierna wiara w swój rozum - często pewnie tak... Banalne: ale człowiek wybierał się w kosmos już lotami turystycznymi, a tymczasem został nielotem na odległości Paryż - Bruksela, bo wulkan Eja... coś tam uziemił wszystkich.:)
    A BTW ocieplanie klimatu i te apele o ograniczenie emisji CO2 to ponoć wielka marketingowa ściema firm, które na tym moga ugrać bajońskie pieniądze...

    OdpowiedzUsuń
  3. O małości człowieka wobec sił natury, chyba nie trzeba nikomu mówić. Jesteśmy pyłem w obliczu natury, wszechświata i Boga.

    OdpowiedzUsuń