sobota, 19 czerwca 2010

Reklamy

Są irytujące, często przez nas – odbiorców – uznawane za zbyteczne. Nie mówiąc o głupocie, nachalności czy wręcz wulgaryzmie w nich prezentowanych.

Ale ja lubię reklamy, w najgorszym wypadku nie przeszkadzają. Zwłaszcza w prasie. Pewnie, że czasem jest ich przesyt, szczególnie w kolorowych czasopismach z wyższej półki. W latach hossy pisma te wyglądały jak katalogi produktów, a nie zbiór ciekawych tekstów. Wszystko kapało wręcz reklamą. Teraz jest lepiej.
Ale reklamy w prasie bywają nie tylko fajne (ładne, ciekawe, kreatywne), ale konieczne. Bez nich nie przeżyje żadna niezależna gazeta. Szczytem naiwności jest myślenie, że gazety utrzymuje sprzedaż w kiosku lub przez prenumeratę. Nic bardziej mylnego.

Dlatego za każdym razem, gdy biorę „Tygodnik Powszechny” do ręki i zachłannie skanuję wszystkie nagłówki, wychwytuję i reklamy. Nie oszukujmy się – nie ma czego wychwytywać. Jeden moduł ogłoszenia, jedna mała reklama wydawnictwa, dwa nekrologi, czasem jakieś ogłoszenie publiczne. Szukam i szukam… i nie znajduję więcej. Żadnej całostronicowej reklamy, żadnego ogłoszenia na trzeciej okładce.
I trzymam kciuki, by wreszcie poskutkowało bardzo sympatyczne ogłoszenie sprzed bodajże paru miesięcy, kiedy to zaprzyjaźniona z „TP” agencja reklamowa przygotowała przykłady reklam, które z powodzeniem mogłyby się ukazać w tym piśmie: wydawnictw ciekawych przewodników turystycznych, ekskluzywnych piór, samochodów, teleskopów. Jednym słowem dóbr niebanalnych i nietanich. Takie, po które może sięgnąć czytelnik „TP, który przecież również stanowi target niejednego produktu czy usługi (mówiąc językiem marketingowców sterujących budżetami reklamowymi).

A czemu tak mi zależy na powodzeniu „Tygodnika”? Bo to jedyne katolickie społeczno-kulturalne pismo na dużym polskim rynku, które nie jest na garnuszku żadnej kurii. I dlatego niezależne (mimo odsprzedaży 51 proc. udziałów Grupie ITI).

PS Ksiądz Boniecki laureatem Złotej Gruszki, nagrody przyznawanej przez małopolski oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy RP (patrz).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz