czwartek, 22 lipca 2010

Komunia ponad granicami (Odcinek wakacyjny 1)

Msza św. niedzielna za granicą w popularnej miejscowości turystycznej. Przeważają turyści, często zagraniczni. Są pierwszy i pewnie ostatni raz w tym kościele na jedynej w ciągu dnia Eucharystii. Nie znają się nawet z widzenia, nie znają często języka, w którym odprawiana jest msza święta. Modlą się w swoim języku lub nieporadnie próbują odczytać teksty modlitw z lokalnej książeczki do nabożeństwa. Nie bardzo trafiają do nich słowa homilii. Gdy jednak dochodzi do przekazania znaku pokoju, wszyscy niejako się poznają: najpierw zauważają, a potem przyjaźnie przekazują sobie gest pokoju. Nikt nie pozostaje obojętny, każdy rozumie i potrafi wykonać ten gest. A potem w czasie komunii świętej mam wrażenie, jakby - bez względu na to, ile osób z tej godzinnej wspólnoty do niej przystępuje - wręcz się zaprzyjaźniają – wydaje się, jakbyśmy wszyscy świetnie i od dawna się znali, wręcz byli... jednym. Jak to w komunii.

Taki wymiar komunii św. uświadomiłam sobie dobitnie na wakacjach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz