poniedziałek, 5 lipca 2010

Lato w mieście

Lato w Poznaniu ma swoje uroki:
- zamierają ulice: gdy jeździ się do pracy, odczuwalny już od pierwszego poniedziałku po zakończeniu rok szkolnego niezwykły spokój na drogach i relatywne pustki w środkach transportu publicznego;
- ożywa Starówka: tętni życiem od wczesnego rana do... wczesnego rana, przy ładnej pogodzie spotkania w ogródkach, zwłaszcza w weekendy, trwają do świtu,
- Poznań "międzynarodowieje" - czasem więcej języków obcych niż naszego ojczystego;
- czas jakby wolniej płynął i wszystko wkoło działo się odrobinę wolniej. Zapewne to złudzenie powodowane dłuższym dniem, który wygania nas z domu;
- lato to wyśmienita pora na nadrobienie miejskich zaległości: odkrycie kolejnych remontów, poznanie efektów remontów wcześniejszych, zmian w miejskiej architekturze lub nowych kafejek, pubów, barów, restauracji...

I zamierzam się tym nacieszyć po... powrocie z wakacji. :) Tymczasem życzę Państwu wakacyjnych zachwytów - nawet w mieście.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz