niedziela, 14 listopada 2010

Prześladowani

Gdy w minioną sobotę usłyszałam w radiu zapowiedź programu, w którym będzie mowa o "najbardziej prześladowanej mniejszości religijnej na świecie", przemknęła mi myśl, że to przecież o chrześcijaństwie mowa. Ale równie szybko jak się pojawiła, wstąpiła we mnie i wątpliwość - jak to możliwe? Wszak w kraju, w którym żyję od dawna (dla mnie!) nie spotykają nikogo nieprzyjemności za głoszenie Dobrej Nowiny, o represjach nie wspominając.
Niestety to bardzo smutna prawda, która rzadko przebija się na łamy mediów - np. z Chin, Korei Północnej, Sudanu. Trzeba takich zamachów jak niedawno w Iraku, wcześniej w Filipinach czy Bombaju, by świat otworzył oczy, że w krajach islamskich ludzie giną lub są nękani za wiarę w Chrystusa. Takich ludzi na świecie - wg raportu, na który powołuje się ks. Waldemar Cisło na łamach Deon.pl jest co najmniej 200 mln (a mowa jeszcze o 350 mln poddawanych mniej dotkliwym represjom).

Warto o tym pamiętać nie tylko w tak szczególną niedzielę jak dzisiejsza - II Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym. Dobrze, że taki Dzień w ogóle istnieje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz