niedziela, 28 listopada 2010

Święta dla ducha, nie dla brzucha!


Zawsze z początkiem adwentu słyszę zewsząd utyskiwania, jaka to komercja, jak to handlowcy i marketingowcy obrzydzą każdemu czas przygotowań lub nawet Świąt i odwiodą od spraw wiary, duchowości. Ale zamiast narzekać, można coś zrobić, by nieco zahamować ten komercyjny pęd.
I tak, jak usłyszałam od znajomego księdza ze Zgromadzenia Misjonarzy Krwi Chrystusa, różne ru-chy ewangelizacyjne w Częstochowie w tym roku dzisiaj ruszają z kampanią „Święta dla ducha, nie dla brzucha!”. W ramach tej akcji młodzi będą się wszę-dzie starali dotrzeć z owym przesłaniem. Zwłaszcza w marketach, gdzie przy okazji ogłaszania jakże chwytliwego hasła (na koszulkach i plakatach), będą zbierać produkty (prezenty) dla najuboższych i dzieci z domów dziecka oraz namawiać do czynienia dobra, zwrócenia uwagi na bliźnich i dzielenia się.

Przenosząc tę akcję na nasz grunt, dodałabym do niej nasze ziarenko: każdego dnia adwentu na stronie www.jajestemzmartwychwstaniem.pl możemy chwilę poświęcić duchowemu przygotowaniu do Świąt, czytając przygotowane przez ks. proboszcza Adama Błyszcza CR rozważania nad Ewangelią.
Te ponad cztery tygodnie adwentu mogą nam też upłynąć na zastanowieniu się, jak nie tylko konsumpcyjnie spędzić nadchodzące Święta, tak by były - zwłaszcza - dobrodziejstwem dla naszego DUCHA.
Owocnych przemyśleń życzę!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz