sobota, 29 stycznia 2011

20 lat pokolenia "Metra"


Miałam 12 lat, gdy na deskach Teatru Dramatycznego odbyła się głośna premiera pierwszego przygotowanego na taką skalę polskiego musicalu. Oczywiście nie było mi dane zobaczyć tej premiery, a obejrzenie spektaklu w ogóle było marzeniem młodości - spełnionym dopiero na studiach, tu w poznańskiej Arenie. Ale za to z jakże dziką satysfakcją!
Jutro mija 20 lat tego musicalu.

Moja młodość, jak i moich koleżanek, upłynęła pod znakiem piosenek "Metra" znanych na pamięć, śpiewanych i cytowanych przy każdej okazji. Wszak teksty są ponadczasowe i daleko im do płytkiego libretta niejednego tzw. kultowego musicalu (jak choćby mój niegdyś ulubiony "Greace" z Johnem Travolta i Olivią Newtone Jones). Nie przepuściłam żadnej relacji, reportażu w gazetach (wtedy ukazywał się miesięcznik dla nastolatków "10 20", który wiele miejsca poświęcał reportażom zza kulisów "Metra" i o życiu raczkujących wtedy artystów), a tym bardziej premiery telewizyjnej...

20. urodziny tego przedsięwzięcia stwarzają okazję do poruszenia ogromu młodzieńczych wspomnień, ale i przyjrzenia się, na ile wyśpiewane w "Metrze" ideały są mi - nadal? - bliskie. "Metro" w 1991 roku, w startującym dopiero kapitalizmie w Polsce, jako bunt przeciwko komercji, pogoni za pieniądzem, którego siłę dopiero jako społeczeństwo poznawaliśmy.
Ten musical słusznie stał się przebojem artystycznym i ikoną polskiej popkultury. To dzieło, które - choć nie zawojowało Brodwayu, jak marzyli twórcy - to ogromny sukces polskich prawdziwych artystów. Kolebka wielu dobrych, naprawdę umiejących śpiewać piosenkarzy, świetnie ruszających się tancerzy, bo nazwiska panów Januszów (Stokłosy i Józefowicza) są niczym gwarancja jakości młodych ludzi wychodzących z ich szkoły - często szkoły życia.
Z tego dokonania 20-lecia Polacy naprawdę mogą być dumni. Nawet jak nie przepadają za tym gatunkiem muzyczno-teatralnym.
Jak przystało na prawdziwy, nowoczesny musical, obfituje w różnorodność form i przekazu. Dlatego na zakończenie czasu kolęd, proponuję tę oto z musicalu "Uciekali"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz