poniedziałek, 21 lutego 2011

Muzeum na miarę naszych czasów


Doprawdy serce rośnie, gdy patrzy się na tłumy szturmujące Muzeum Powstania Warszawskiego. Bo tak trzeba nazwać to, co się dzieje w tym zacnym gmachu w niedziele (gdy wstęp jest bezpłatny), zwłaszcza od godzin południowych. Całe rodziny z mniejszym lub większym zainteresowaniem tłoczą się przy licznych i ciekawie zaprezentowanych eksponatach, stają w kolejce do kina, w którym pokazywany jest film "Miasto ruin" - rekonstrukcja Warszawy z 1944 r. widzianej z lotu samolotem.
Wprawdzie nie wierzę, by 5-latki coś rozumiały ze złożoności zagadnień poruszanych w muzeum, ale wierzę, że wizyty w tak interaktywnym muzeum zachęcą do zaglądania do niego w latach późniejszych, już z większym zrozumieniem historii.

To muzeum było bodajże pierwszym w Polsce muzeum naszych czasów, takim, jakie dotąd widziałam tylko w Kopenhadze i Berlinie. Jeszcze jakby organizacja obsługi oraz całego ruchu była nieco lepsza, to niewątpliwie poprawiłoby to komfort zwiedzania przy tak olbrzymim natężeniu turystów.
Oby więcej takich ciekawie zorganizowanych muzeów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz