środa, 2 lutego 2011

Nie gromnica najważniejsza


W naszym tradycyjnym katolicyzmie częściej się mówi o święcie Matki Bożej Gromnicznej (czego nigdy nie mogłam zrozumieć), niż o święcie Objawienia Pańskiego (podstawowa znajomość Ewangelii wystarczy, by tę nazwę rozszyfrować). Ale dzisiejsze święto od 24 lat Janowi Pawłowi II zawdzięcza jeszcze jeden wymiar: to Dzień Życia Konsekrowanego.

Zadziwiające, że dopiero nasz polski papież poświęcił dzień zakonnicom i zakonnikom, że nikt wcześniej - jak mniemam - nie pochylił się tak głęboko nad naszymi siostrami i braćmi, którzy poświęcili swoje życie Bogu. Niczym Chrystus poświęcony przez rodziców, czego pamiątkę dziś świętujemy.

***
Dzisiejsza Ewangelia skłoniła mnie do jeszcze jednej refleksji: jak musieli się czuć rodzice, zwłaszcza matka, pierworodnego syna, gdy poświęcając go w świątyni Panu, usłyszeli niejako przepowiednię o jej ogromnym cierpieniu z powodu tegoż syna?
Czy dziś któryś rodzic na chrzcie swojego wyczekiwanego z miłością dziecka chciałby usłyszeć to, co Symeon powiedział Maryi? Jakby zareagował? Co musi się wydarzyć, by proroczych i okrutnych słów o przyszłości nie puścić mimo uszu, gdy na rękach trzyma się słodkiego bobasa?
Tylko jedna odpowiedź przychodzi mi do głowy: wiara w Ducha Świętego. Warto o niej pamiętać nie tylko od święta.

(fot. Tablica poświęcona salezjanom w Sanktuarium Matki Boleściwej w słowackich Salaskach)

1 komentarz:

  1. Tutaj również bardzo ciekawy tekst o tym święcie w perspektywie kilku tradycji: http://dstp.cba.pl/?p=3855

    OdpowiedzUsuń