czwartek, 24 marca 2011

Kolejny duński absurd


Właśnie przeczytałam w "Kristeligt Dagblad" (duński "Dziennik Chrześcijański"), że pewna Dunka po ostatnim orzeczeniu Trybunału Praw Człowieka (na temat krzyży we włoskich klasach) zaniechała procesu o krzyż w... duńskich paszportach.
Tu nieodzowne jest spojrzenie na ilustrację (źródło: Scanpix) , którą sobie pożyczam z serwisu wspomnianej gazety.

Otóż, ów krzyż to wizerunek wyryty na słynnych kamieniach z Jelling. Kamienie to niemi świadkowie przejścia Danii z czasów pogańskich do chrześcijańskich (pochodzą najprawdopodobniej z 935 r.), zapisane są runami - pierwotnym skandynawskim pismem i różnymi obrazami.
Wspomniana Dunka uważała, że wizerunek tego krzyża z Jellingsten (kamienia z Jelling) umieszczony w duńskich paszportach narusza wolność obywateli Danii. I oczywiście nie przeszło jej przez myśl coś takiego jak: historia, dziedzictwo narodowe, korzenie.
Mam nadzieję, że wyrok powstrzyma podobne pomysły pewnie wielu innych "urażonych" Europejczyków.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz