sobota, 9 kwietnia 2011

Kościół, czyli kto?

Na okładce ostatniego numeru tygodnika "Uważam Rze inaczej pisane" jest tytuł "Kościół - chłopiec do bicia", a okładkowe zdjęcie przedstawia grupę biskupów.
Pomyślałam, że szkoda, że i ta redakcja, prezentująca zgoła odmienne od mainstreemowych mediów poglądy, podąża uproszczonym tropem Kościół=kler. Spodziewałabym się zdjęcia np. wielu wiernych podczas nabożeństwa. No i oczekiwałam początkowo nieco innego tekstu (oględnie mówiąc - głębszego).
Dopiero poniżej dodany podtytuł wyjaśnia "Kłamstwa, absurdy, manipulacje. Tak lewica atakuje biskupów".

Mnie zawsze w takich wypadkach nurtuje pytanie, kiedy przełamiemy ten powszechny, klerykalny obraz Kościoła? Kiedy zauważymy tysiące świeckich wiernych, którzy nie są baranami (co najwyżej ewangelicznymi owieczkami) i na co dzień głoszą Chrystusa bez względu na oświadczenia KEP.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz