poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Arcydzieło nie do zobaczenia


Każdy z nas zachwyca się ołtarzem Wita Stwosza w Mariackim, choć tak naprawdę z perspektywy udostępnionej turystom czy uczestnikom Mszy św. stosunkowo niewiele widzimy. Owszem, monumentalność, ogrom pracy, bogactwo postaci, scen... Nikomu z nas nie jest jednak dane podejść bliżej i odkryć... Odkryć geniusz rzeźbiarza na miarę Michała Anioła (sposób, w jaki rzeźbił kończymy z anatomiczną dokładnością), który stworzył postaci ponad 2 razy większe od rzeczywistych (wszak w przestronnym wnętrzu świątyni nie sprawiają tak wielkich, ale ponoć palec Matki Bożej ma długość przedramienia dorosłego człowieka!), ale i niedociągnięcia jak zez wielu z postaci przedstawionych na ołtarzu.

Najbardziej znanemu ołtarzowi Stwosza fotograf Andrzej Nowakowski poświęcił cały album. I tak do księgarń trafia "Blask. Ołtarz Mariacki Wita Stwosza", liczący 320 stron i niezliczone fotografie każdego elementu ołtarza album. Nim jednak wydam prawie 300 zł na tę cudowną publikację, delektuję się kilkoma fotografiami opublikowanymi w "Przekroju" (nr 32/2011), z którego wiedzę o tymże dziele zaczerpnęłam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz