piątek, 5 sierpnia 2011

Trzy plus...

... to nie ocena szkolna :). Takim mianem w skrócie określa się rodziny wielodzietne. W Polsce zewsząd słychać narzekania na niski przyrost naturalny, ale za to mało wciąż mówi się o rodzinach wielodzietnych, o tym, jak im się żyje, jak sobie radzą albo z czym sobie poradzić nie mogą. No i wsparcie społeczne wciąż nie jest wystarczające, by zachęcić rodziny do powiększania się.

"Pro Life" - ten ruch kojarzy się większości z nas, powiedzmy niewtajemniczonych, z odbywającymi się zawsze ze skandalami wystawami nt. aborcji. Tymczasem działalność federacji Pro Life wykracza daleko poza kreślony przez media wizerunek. Ruch ten jest za życiem w ogóle (tj. w każdym wieku i w każdej formie - zdrowiem, rodziną itd.). I tak w ramach Pro Life działa poznańska Fundacja Głos dla Życia, która właśnie zajmuje się wsparciem dla rodzin wielodzietnych - owych "trzy plus".
Fundacja, promując pozytywny wizerunek rodzin wielodzietnych, a jednocześnie otaczając je opieką, informuje:

  • Rodziny wychowujące czworo i więcej dzieci stanowią ok. 5% wszystkich rodzin wychowujących dzieci. Jednocześnie wychowują one 13% ogółu dzieci wychowywanych w polskich rodzinach.

  • 90% rodzin wielodzietnych żyje poniżej minimum socjalnego, a co trzecia poniżej minimum egzystencji.

  • Instytucjonalna pomoc rodzinom wielodzietnym jest dalece niewystarczająca, a ponad 50% tych rodzin nie jest w stanie egzystować bez wsparcia z zewnątrz. Dzieje się tak m. in. dlatego, że na zasiłki rodzinne Polska przeznacza jedynie 0,4% PKB (dla porównania: Dania 3,3%, Francja 2,6%, Niemcy 2,2%, UE ogółem 1,8%).

  • Prawie co piąta rodzina wielodzietna nie ma pralki automatycznej. Oznacza to, że np. przeszło 200 rodzin z Poznania musi obyć się bez tego podstawowego sprzętu. (sic!)

  • 20% rodziców rodzin wielodzietnych Poznania ma wyższe wykształcenie.

Tyle i więcej na stronie: patronatnadrodzina.pl. Może ktoś będzie chciał patronatem objąć którąś z rodzin?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz