poniedziałek, 5 września 2011

Przegląd prasy

Wrześniowy numer miesięcznika "Press" publikuje sylwetkę Szymona Hołowni - dziennikarza, autora religijnych (popularno-religijnych) książek.
"W działalności Szymona Hołowni sacrum wciąż walczy z profanum. Na tym zbudował siebie – popmarkę katolicką" - brzmi lead tekstu. Pogratulować odkrywczości pierwszego zdania - w którym człowieku nie odbywa się walka sacrum z profanum?

Ale nie chodzi o łapanie za słówka autorki (Renata Gluza). Ta bowiem stworzyła ciekawy tekst, zestawiający z jednej strony kogoś poszukującego, pytającego (dwa podejścia Hołowni do zakonu dominikanów), a z drugiej wielkiego fana popkultury (niekryjącego swojego zafascynowania popkulturą). Czytelnik może sam ocenić, czy woli Hołownię prezentera telewizyjnego wygłupiającego się na wizji z Marcinem Prokopem, czy Hołownię publicystę i religijnego autora, coraz częściej zapraszanego na rekolekcje i ludzko mówiący o Bogu (dla niektórych może i trywialnie, nie można mu jednak odebrać sukcesu w dotarciu z trudnym przekazem do przeciętnego oraz młodego katolika). Ale tylko pod warunkiem, że mimo oczu puści teksty o tym, jakim jeździ samochodem (tak jakby to wpływało na świętość człowieka, skoro już trzymamy się zapowiedzianej walki sacrum i profanum), a przede wszystkim - nie doczyta tekstu do końca. W ostatnim akapicie niestety (dla tego tekstu) redakcja mówi nam wprost, co mamy myśleć o bohaterze tekstu - mówiąc krótko, że jest świnią. Pomijam fakt, że o. Maciej Zięba użyczył swoich ust i nazwiska, by legitymować to sformułowanie. Bo to równie żenujące (przy czym, znając mechanizmy powstawania tekstu, zostawiam margines łagodności wobec dominikanina na ewentualne ingerencje bez zgody autora słów).

Ilekroć czytam takie teksty, nie tylko w "Pressie", zastanawiam się nad ich celem. Chęć poprawy ludzkości, czy dokopanie konkretnemu człowiekowi, zwłaszcza takiemu, któremu coś się udało wbrew panującym trendom? I nie mogę uwierzyć, by chodziło o to pierwsze. Tak jak z trudem przychodzi mi doszukanie się obiektywizmu w takim artykule.

PS Ten numer "Press" obiektywnie polecam. Warto zajrzeć do "Jak na spowiedzi" - rozmowy z ks. Gancarczykiem, naczelnym "Gościa Niedzielnego". I paru innych tekstów, przy których pewnie wielu sobie zada wyżej postawione pytanie o cel.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz