niedziela, 30 października 2011

Marzę o Kościele...

Z okazji dzisiejszej uroczystości (liturgicznych obchodów konsekracji kościoła) nasz duszpasterz w kazaniu na Mszy św. o godz. 19. nawiązał do tekstu s. Barbary Chyrowicz w ostatnim wydaniu "Więzi" pt. "Marzenia o Kościele, marzenia o nas". Zaproponował też "zadanie domowe" - zastanowienie się nad tym, jaki Kościół marzy się każdemu z nas.

Zachęcając do lektury tegoż tekstu, dodam tylko, że mnie marzy się Kościół rozumiany i zawsze traktowany jako wspólnota żywych ludzi - równych wobec Boga i o tym niezapominających.

Link do artykułu

1 komentarz:

  1. A ja marzę o Kościele w którym nikt nie będzie narzucał swoich przekonań jako jedynie słusznych. Nie bedzie określał siebie jako 'prawdziwego " katolika - w domyśłe wszyscy inni takimi nie są.
    Dzisiaj w TV podano, że powstała jakaś grupa w necie głosząca "jestem chrześcijaninem - nie obchodzę Halloween".
    Nie żebym był jakims zwolennikiem tego świętowania wigilii Wszystkich Świętych - ale znów w domyśle widzę "Wszyscy obchodzący Halloween - to poganie".
    Mam dosyć 'prawdziwych ...":
    - mających receptę na jedynie słuszne przyjmowanie Komunii św.
    - walczących w jedynie słusznej sprawie
    - obrońców Symboli - obrony niewymagających
    - przedstawiających jedynie słuszną linię miłości do Kościoła czy Ojczyzny .

    Marze o Kościele opartym o ludzi pracujących dla dobra innych ludzi bez wyglądania na własne korzyści. Chwalących Boga czynami a nie pustym słowem.

    Czego Wszystkim życzę.
    Jacek

    OdpowiedzUsuń