wtorek, 18 października 2011

Pokolenie Palikota?

Przez kilka tygodni po śmierci papieża Jana Pawła II media piały w zachwycie nad rzekomym pokoleniem JPII. Nigdy się nie przychylałam do opinii o czymś, co miało chwilowy wydźwięk i bynajmniej nie obejmowało, a na pewno nie dogłębnie, całego pokolenia.
Minęło pięć długich, obfitujących w wydarzenia lat. Przedstawiciele tego właśnie pokolenia wybrali w demokratycznych wyborach najbardziej populistycznego w tym sezonie polityka, który mimo dawniejszych więzów z Kościołem (przy założeniu tygodnika "Ozon" współpracował z ojcem Maciejem Ziębą), wsiadł na najskuteczniejszego w kampanii konia: antyklerykalizm, wręcz wrogość do jakichkolwiek przejawów religii.
No i się zaczęło.
Czy usłyszymy jeszcze o pokoleniu JPII, które stawi czoła atakom populistów i będzie miało odwagę być katolikami w naszym społeczeństwie?

PS Termin "pokolenie Palikota" usłyszałam w jednej z rozmów z ust ks. Kazimierza Sowy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz