piątek, 18 listopada 2011

Bojowa sobota...

... nam się jutro zapowiada. Zapowiedziana jest bowiem, jak co roku, parada równości, której nie kojarzę z niczym innym, jak rozróbami i bijatyką w centrum miasta.
Działacz Obozu Narodowo-Radykalnego, zapowiadając kontrmanifestację, reklamuje: "Przyjdź i pokaż razem z nami, że takie wartości jak Bóg, tradycja, rodzina są dla Ciebie ważne. Przyjdź pokazać, że nic nie zastąpi prawdziwej rodziny, żaden sztuczny związek partnerski".

Choć dla mnie "takie wartości jak Bóg, tradycja, rodzina" są ważne, choć wierzę, że nic nie zastąpi prawdziwej rodziny, żaden sztuczny związek partnerski", to nie przyjdę. A nawet potępię tych, którzy pierwsi rzucą kamieniem w przeciwników. Bo że rzucą wzorem lat ubiegłych - nie wątpię.

1 komentarz:

  1. Ja również nie przyjdę, ponieważ marzs róności jest po prostu prowokacją i próba lansowania niektórych osób, natomiast ONR jest organizacja nie mająca prawa istnieć w zgodzie z Polskim Prawem - a jej legalizacja jest dla mnie nieporozumieniem.
    W obu przypadkach należy zachować zdrowy rozsądek i nie iść na żadną z manifestacji.
    Polecam za to niedzielny mecz Warty - bo to klub z Wildy.

    OdpowiedzUsuń