środa, 18 stycznia 2012

Katolik czyta horoskopy - czy tylko?

Pisałam rok temu o przesądach w naszym katolickim narodzie (tu tenże post), ale ostatnio coraz więcej o tym się mówi. Zainteresowanym polecam więc dwa teksty na Deonie:
1. W tym tekście trochę danych o katolikach i wróżbach
2. Tu o ezoteryzmie w Internecie
3. a tu przejmujące świadectwo igrania ze Złem.

Ciemnogród? Zabobony? Średniowiecze?
Nie, XXI w., naród chrześcijański w centrum Europy, nawet jeśli nie nazbyt religijny. Kuriozum.
Zauważam coś jeszcze, coś dużo bardziej niepokojącego, nie tylko w Polsce. Sporo osób, które obraziły się na Kościół i Chrystusa, a poszukujących "czegoś więcej" w życiu trafia mniej lub bardziej świadomie do praktyk okultystycznych. Kościół o tym mówi, ale mam wrażenie, że takie osoby tego głosu albo nie słyszą, albo nie rozumieją.
Zaczyna się czytaniem horoskopów, a na wróżbiarstwie i tarocie kończy, nie widząc w tym nic zdrożnego (a tym bardziej niebezpiecznego) - mówię to na podstawie moich rozmów z osobami z różnych środowisk.
Można się temu dziwić, można to potępiać, ale lepiej przyjrzeć się przyczynom - dlaczego New Age i powiązane z tym praktyki zataczają tak szerokie kręgi. Dlaczego New Age coraz częściej na Zachodzie stawia się na równi z religią: chrześcijańską, muzułmańską? Przyznam, że mnie bardzo zdziwiło, gdy przyglądałam się duńskiemu rankingowi witryn "religijnych", w których autor ujął również te poświęcone New Age, a stanowiły spory odsetek owego rankingu!
Co możemy zrobić? Ja na razie szerzej otwieram oczy - staram się też innym.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz