wtorek, 17 stycznia 2012

Stanowiska Episkopatu

Wczoraj polski Episkopat wstawił się za TV Trwam w ubieganiu się o koncesję na cyfrowe nadawanie naziemne na pierwszym polskim multipleksie. Wniosek TV Trwam przepadł bowiem w pierwszym podejściu oraz po odwołaniu. W swoim oświadczeniu biskupi napisali:

Wykluczenie stacji o charakterze religijnym w procesie koncesyjnym narusza zasadę pluralizmu oraz równości wobec prawa tym bardziej, że większość mieszkańców naszego kraju to katolicy, którzy powinni mieć zapewniony swobodny dostęp do programów TV Trwam w systemie naziemnej telewizji cyfrowej. Oczekują tego również liczni odbiorcy, w tym wielu chorych i samotnych.


Szkoda, że po raz kolejny Kościół żąda, by wobec tego, co katolickie stosować inną miarę i nie daje się równo traktować - chce być ponad: prawem, zasadami społecznymi czy wolnorynkowymi. Dlaczego? Otóż w żadnym uzasadnieniu KRRiT nie ma słowa o tym, by wniosek nadawcy TV Traw odrzucono z powodów programowych, wręcz przeciwnie - Rada nie zakwestionowała punktów programowych. Powodem jest - jak twierdzi KRRiT - "niestabilna sytuacja finansowa nadawcy". Rozdająca koncesje Rada chce zapewnić odbiorcom multipleksów, że jej nadawcy nie wysypią się po paru miesiącach nadawania albo że ich oferta nie będzie się składała z ciągłych powtórek. Tak to rozumiem. Nie posądzam przewodniczącego Radzie Jana Dworaka o jakieś antyreligijne nastawienie. Widać, biskupi wiedzą więcej.
Decyzja KRRiT nie przekreśla szans TV Trwam na składanie kolejnych wniosków w kolejnych latach. Na obecnej decyzji nie kończy się możliwość cyfrowego nadawania naziemnego w Polsce, wszak to dopiero początek nowej ery.
Wobec nadawców na multipleksie stawiane są określone wymogi. TV Trwam, podobnie jak kilkanaście innych nadawców, których wnioski odrzucono (w tym duże koncerny mediowe), obowiązują przepisy, jak wszystkich. Dlaczego nie mają? Nie chcę kraju, w którym faworyzuje się kogoś z powodu jego przekonań - wszak to uderza w zasadę pluralizmu.

Poza tym, czy cyfrowa naziemna telewizja jest rzeczywiście tematem dla tychże katolików, za którymi wstawia się Episkopat? Szczerze zdziwiło mnie, że to oświadczenie wydano tego samego dnia, co komunikat w sprawie ks. Natanka - dużo bardziej palącej dla katolików i trwającej dłużej kwestii niż tej telewizyjnej koncesji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz