poniedziałek, 12 marca 2012

Czy Bóg istnieje?

Kanał telewizyjny BBC Knowledge od ponad tygodnia reklamuje cykl programów na ww. temat. Pierwszy odcinek wyemitował przed tygodniem (ok. 22.00). To nie reklama tego cyklu. Raczej antyreklama.

Pierwszy dokument poświęcony był teoriom Richarda Dawkinsa. Ponieważ nie widziałam początku programu, nie skojarzyłam, że to sam autor "Boga urojonego" występuje w tym programie i opowiada takie bzdury (nie znając treści książki, a jedynie wypowiedzi "naczelnego ateisty", miałam o nim nieco lepsze zdanie). Byłam przekonana, że to ktoś nieumiejętnie upraszcza jego tezy. Niestety nie.
Podstawowym merytorycznym błędem w filmowym wywodzie Dawkinsa jest powtarzane po każdej sekwencji "Jak można wierzyć w coś na co nie ma dowodów" (!). I przez 45 min. filmu nikt nie wpadł na to, by wyjaśnić, czym jest wiedza, a czym wiara!

Potem było już tylko gorzej. Z nienawiścią Dawkins mówił - ze swojego punktu widzenia - o wszelkich ludziach wierzących, zrównując ich wszystkich do poziomu fundamentalistów: żydowskich, talibskich, palestyńskich i wyśmiewając się ze wszystkiego, w co wierzą ludzie (żadnych odnośników do teologii, która jest nauką!). Przecierałam oczy i uszy ze zdumienia, ale nie, Dawkins nie chce zobaczyć, że większość jakichkolwiek wierzących jest normalna, nikogo swoimi poglądami nie zastrasza ani nie wymusza jej nauki w szkołach (wbrew tezie przyjętej w programie, jakoby w Stanach zabraniano nauki o ewolucji!). O przykazaniu miłości - zero słowa, za to o tym, że Kościół istnieje, bo jest świetną maszynką do robienia pieniędzy.

Żyjemy w wolnym świecie, dlatego nie odbieram Dawkinsowi prawa do publikacji czy głoszenia swoich wymysłów. Martwi jednak, że stacja uznawana jeszcze nie tak dawno za medialny wzorzec z Sevres, znana z obiektywizmu, dopuści tego typu program, nie stawiając żadnego krytycznego pytania (teoretycznie w filmie Dawkins przepytuje protestanckiego kaznodzieję, ale nie wydaje mi się on wiarygodnym reprezentantem świata chrześcijańskiego, ponieważ to przywódca jakiegoś lokalnego Kościoła czy grupy). Stacja łudzi, że w kolejnych odcinkach zaprezentuje inne poglądy. Z tą nadzieją zasiadłam przed telewizorem we wtorek - program był poświęcony... bogom w ogóle - w znakomitej większości Azteków, Majów, Hindusów. To ma być odpowiedź na słowne ataki Dawkinsa na chrześcijaństwo? Bo to na nim wieszał psy przez cały pierwszy odcinek.

To, co zobaczyłam we wtorek, nie pozostawia złudzeń - to zlepek jakichś starych programów i filmów (robionych raczej w innym celu i cyklu) użytych w ramach telewizyjnego recyklingu do odcinania kuponów przez BBC. Tylko szkoda, że koronne miejsce w tym dostała osoba, której "odkrycia" mogą być akceptowalne tylko przez ludzi przesiąkniętych nienawiścią do wiary w jakiegokolwiek Boga czy Absolut.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz