wtorek, 29 maja 2012

Sporne lądowisko

Mamy na Wildzie ładny Park im. Jana Pawła II (w miejscu, na którym polski papież odprawiał Msze św. podczas swoich pielgrzymek do Polski). Niedawno dzięki staraniom Rady Osiedla Wilda odnowiony, przywrócony do stanu używalności dla rodzin, dzieci, młodzieży i wszystkich ceniących ruch na świeżym powietrzu.
Ale mamy z drugiej strony propozycję, by w tymże parku część powierzchni przeznaczyć na awaryjne lądowisko dla helikopterów dla usytuowanego paręset metrów dalej na Wildzie szpitala HCP.

Rada Osiedla Wilda proponuje mieszkańcom naszej dzielnicy protest przeciwko temu lądowisku. Podczas konsultacji radni wysuwali inne propozycje lokalizacji na Wildzie, ale te kolidowały bądź z planami nalotów samolotów na Ławicę, bądź z ruchem drogowym i ich nie przyjęto. Mowa jest o lądowisku z trzema stanowiskami, które obejmie 10 0000 m kw, ale nie wiadomo dokładnie, jaka to (procentowo) część parku - na oko wygląda na 1/10-1/15 (z fotografii umieszczonej na profilu FB Rady Osiedla, która - gdy to poprawiam 31 maja zaczęła wreszcie dostarczać trochę faktów). Władze szpitala prognozują, że śmigłowce będą latać średnio raz dziennie. Rada mimo to w ulotkach mówi o "lotnisku", do tego dla "prywatnego szpitala". (HCP jest sprywatyzowany, ale świadczy usługi medyczne w ramach NFZ wszystkim mieszkańcom, głównie Wildy)

Rzekomo chcemy, by po Polsce jeździło się bezpiecznie, ale jak ktoś w naszej okolicy ma postawić obwodnicę, drogę szybkiego ruchu, to zwołujemy pospolite ruszenie, bo przecież nie tu, pod naszym oknem. Robimy wszystkim wymówki o stan służby zdrowia, ale gdy jest możliwość uratowania kilku żyć ludzkich przez szybszy i bezpieczniejszy transport - który już jest dostępny, to mówimy liberum veto. Ciekawe, że protestującym zabrakło wyobraźni, że to ich syn, córka, ojciec, mąż, teść, koleżanka mogą być kiedyś poszkodowani w wypadku na pobliskiej A2, a jedynym ratunkiem ich życia lub pełnosprawności będzie błyskawiczny transport do pobliskiego szpitala. Najbliższy jest na Wildzie. A jedyne miejsce, gdzie helikopter może wylądować, to stosunkowo niewielki plac parku.

Nie tylko nie popieram tego protestu, ale sugeruję inicjatorom bojkotu rozważenie potencjalnych korzyści nad stratami. Helikopter ratowniczy to nie rejsowy samolot, nie lata dla niczyjej przyjemności, bo to zbyt drogi środek transportu, by brać pierwszego lepszego chorego w powietrze. Do tego akcja startu i lądowania zajmuje parę minut - tyle właśnie będzie hałasu. Nikt po pierwsze w parku nie mieszka, tylko tam bywa, a po drugie lądowisko niewiele zmieni w infrastrukturze parku. Nie ucierpi na tym ani plac zabaw ani trawniki zapełnione psimi odchodami. Przynajmniej można tego przypilnować w trakcie realizacji.

PS I jeszcze jedna kwestia dla radnych stojących na straży zieleńców. Ta sama rada wyremontowała Skwer im. Bogdana Jańskiego - piękny zieleniec pod kościołem. Niestety skwer nadal nie jest do używania przez normalnych ludzi: zasypany psimi i ptasimi odchodami i notorycznie resztkami jedzenie wysypywanymi przez mało rozwiniętych cywilizacyjnie mieszkańców. To dużo bardziej uciążliwe niż jeden przylot śmigłowca dziennie. Na skwerze nie da się usiedzieć chwili bez odoru i kontaktu z brudem, a byłaby to minialternatywa dla tych, co tak pragną zieleni i spokoju, a rzekomo zabierze im to helikopter.

5 komentarzy:

  1. Radzie Osiedla przede wszystkim chodzi o miejsca postojowe dla helikopterów, nie o samo lądowisko. Poza tym gdyby chodziło tylko o lądowanie to mogłoby się to odbywać tak jak do tej pory w koniecznych sytuacjach- na głównym placu. Widziałam taką akcję- błysk. Góra 10 minut, ranny w karetce, helikopter odlatuje i koniec. A nie trzy miejsca postojowe dla helikopterów, 6 dla samochodów, budka strażnika, wycinanie drzew. Skoro jeden transport chorego to na co 3 miejsca postojowe?

    OdpowiedzUsuń
  2. Mały komentarz do P.S.: czy to, że skwer jest zas..ny to wina Rady Osiedla? W miejscu, gdzie planowane jest lądowisko w parku JPII jest aktualnie legalny wybieg dla psów i proszę mi wierzyć, jest tam naprawdę czysto i bezpiecznie. A dlaczego? Czy służby miejskie szczególną uwagę przykładają do tego właśnie fragmentu parku? Nie: to my, właściciele psów dbamy o to, żeby było czysto. sami sprzątamy po swoich psach, zbieramy śmieci i potłuczone szkło (to wszędzie się zdarza). proponuję mieszkańcom, którym przeszkadza brud na Skwerze Jańskiego, żeby sami o niego zadbali. czy rada osiedla ma nie tylko dawać pieniądze na skwery ale i za nas je sprzątać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miesz(k)aniec z Wildy19 czerwca 2012 13:18

      Do autora postu z 3 czerwca 2012 22:04:
      Jaką widzi Pan/Pani możliwość działania mieszkańców Wildy "którym przeszkadza brud na Skwerze Jańskiego"? Raz zwrócić komuś uwagę można. Drugi i trzeci - również. Ale co robić z egzemplarzami patologicznymi, które nie reaguję na oralne zachęty do zmiany zachowań??
      Z jednej strony wyprowadzanie psów na skwer, z drugiej wyrzucanie tam odpadków spożywczych, co zwiększa populację szczurów żyjących w tej okolicy:/

      Usuń
  3. Myślę, że autor blogu powinnien przed zajęciem stanowiska w jakiejś sprawie dokładnie zapoznać się z materiałem na dany temat. A materiał jest niezwykle ciekawy i daje podstawy do podejrzeń. Dla kogo trzy miejsca postojowe skoro na całe województwo przypada jeden helikopter? Stacjonuje on zresztą na Ławicy i nie potrzebuje miejsca postojowego w parku, a już na pewno nie trzech. Po przeładunku chorego do karetki wraca do bazy, czyli na Ławicę. Dla kogo sześć miejsc parkingowych na lotnisku? Chorego będzie witał komitet powitalny? Rada słusznie mówi o lotnisku, a nie o lądowisku, bo wg. przepisów na lądowisku nie ma prawa powstać budynek obsługujący, a tu projektuje się takowy i to duży, 70 m2. Co Pan na to?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miesz(k)aniec z Wildy19 czerwca 2012 13:11

      Autor postu z 18 czerwca 2012 00:20 widać, że dokładnie zbadał temat... i do autorki bloga zwraca się per Pan;)

      Przechodząc jednak do meritum. Słuszne pytania Pan stawia. Tylko dlaczego nie znamy jeszcze na nie odpowiedzi? Sprawa ciągnie się już długo a odpowiedzi brak:/ Czyżby nikt nie postawił właściwych pytań właściwym osobom?

      Usuń