czwartek, 3 maja 2012

Świąteczna niespodzianka

Miło przyjść do swojego kościoła parafialnego po paru dniach nieobecności i na mszy zostać zaproszonym na koncert. Już sam tytuł zachęca: "Ave Maria - fenomen jednej modlitwy w różnych opracowaniach". Tak, to znów pan Tomasz (organista) i jego "spółka" przygotowali przepiękną i wzruszającą muzyczną niespodziankę.
Zapowiedź i gorąca zachęta ks. Artura tym razem zadziałały i ławki pozostały niemal pełne po zakończeniu Mszy św. (a może to drobny trik organizacyjny - zacząć koncert zamiast pieśni na wyjście? W każdym razie poskutkowało - raczej ku zadowoleniu wszystkich, co pokazało natężenie oklasków po każdym wykonaniu, o końcowych owacjach nie wspominając).

Pan Tomasz, utalentowany nie tylko organista, ale i konferansjer, prowadził nas anegdotami przez historie poszczególnych twórców lub utworów. Nie zabrakło mistyfikacji, plagiatów i opowieści o cudownych dzieciach.

Usłyszeliśmy opracowania Ave Maria kompozytorów niemal z całej Europy - od Bacha (czyli popularnie Ave Maria Gounoda, który Bachowi zmienił tylko takt i już się podpisał pod całością), przez Włochów, jak Verdi i Cacciniego, czy Francuza (Camille Saint-Saens) po Polaka - Michała Lorenza. Koncert zwieńczył najpopularniejsze dziś w Google Ave Maria - Franza Schuberta wykonane u nas w trzech odsłonach, tj. przez: solistę skrzypcowego, sopranistkę i tenora.

Po prostu przepięknie! Ksiądz Artur podziękował za chwili wyciszenia, które pozwoliły nam być bliżej Maryi i Boga dzięki artyzmowi wykonania tych maryjnych utworów.
Serdeczne podziękowania za trud dla pomysłodawcy i inicjatora oraz jego szacownych gości, którzy zechcieli poświęcić czas wildeckim parafianom!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz