piątek, 18 maja 2012

Wilda zmienia oblicze

Nasza nie najlepszej renomy dzielnica zmienia ostatnio oblicze. Oczywiście to proces dłuższy niż mijający tydzień, ale właśnie w ostatnich dniach mają miejsce dwa ważne wydarzenia.

Po pierwsze w odnowionej pięknej willi przy ul. Langiewicza zagościła Poema Cafe, kulturalna kawiarnia rodem z ulicy Wodnej, która swe podwoje otworzyła w rytmie tanga w miniony piątek. Zainteresowanych artystycznymi i autorskimi wieczorami, wystawami lub pop prostu klimatycznym miejscem do napicia się czegokolwiek polecam. Program wydarzeń na stronie kawiarni.

Po drugie w Poznaniu trwa festiwal murali. I załapaliśmy się i my, tj. nasza spółdzielnia (prężna SM Hetman, z której galerii pochodzi owo zdjęcie: www.smherman.pl) ze swym jednym najbrudniejszych bloków (wstyd przyznać, ale kiedy to prawda?). Szczyt bloku od kilku dni jaśnieje za sprawą wolontariuszy i artystów, którzy artystycznie wyżywają się na ścianie bloku. Autorem projektu jest młody Włoch. I to jemu oraz innym uczestnikom festiwalu zawdzięczamy odmieniane oblicze dzielnicy (kolejnym budynkiem z muralem jest jeden przy ul. Przemysłowej).

Ale niestety Wilda nie byłaby ta Wildą, gdyby na tym poprzestać. Okazuje się bowiem, że goszczący w Polsce włoski artysta (ten od naszego murala) już na początku swego pobytu właśnie tu, na Wildzie (w parku bliżej centrum), został... pobity. Trafił na pogotowie z nosem do zszycia, bo "załatwiły go lokalne dresy", gdy grał w piłkę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz