niedziela, 31 marca 2013

Rozważania przy pustym grobie

Księża Zmartwychwstańcy zapraszają na Wielkanocne, zmartwychwstańcze rozważania - spotkania przy pustym grobie z księdzem poetą Kazimierzem Wójtowiczem CR od 1 do 7 kwietnia będą codziennie do obejrzenia na stronach internetowych dwóch parafii: www.poznancr.pl i www.zmartwychwstancy.sosnowiec.pl
oraz na profilu Zgromadzenia zmartwychwstańców www.facebook.com/zmartwychwstancy.pl.

Zapraszamy!

Niechaj zabrzmi ALLELUJA


Fot. Jezus - rzeźba Bertela Thorvaldsena w kopenhaskim kościele


Niech Święta Wielkanocne
przypominają nam o tym,
co najważniejsze w naszym życiu:
o wierze, nadziei i MIŁOŚCI.

piątek, 29 marca 2013

Festiwal życzeniowej głupoty

No i zaczęły się pojawiać pierwsze zwiastuny tego, co na dniach zaleje nasze mailowe i SMS-owe skrzynki - smaczne jajeczka, kolorowe pisanki, żwawe zające i króliki (tak, tak), mokre dyngusy (jakby ktoś znał suche?) itp. głupoty. Głupoty bezmyślnie przesyłane dalej, obowiązkowo zwieńczone rymem częstochowskim. Wszystko urągające nie tylko dobremu smakowi (o gustach, rzecz jasna, dyskutować nie będziemy), ale przede wszystkim powadze i wadze TYCH świąt.

Chyba właśnie ważność Wielkanocy nas onieśmiela i powstrzymuje przed pisaniem szczerze. Albo blokuje przed dotarciem do pokładów naszych serc i pokazaniu światu - temu najbliższemu: rodzinie i znajomym - że my przecież jesteśmy katolikami. I jajka jajkami na te święta (jako synonim biesiadowania), ale to Chrystus jest w centrum Wielkanocy - przez Niego, z Nim i w Nim te święta mają tylko sens. Bo czym jest Wielkanoc bez religijnego wymiaru? Ano właśnie zajadaniem się, np. jajkami.

Na próżno tego szukać zarówno na przeważającej w ofercie sklepów większości pocztówek, a tym bardziej w wypełniających je słowach. Jeśli kartki - nawet te nieładne, komercyjne - mają być wyrazem pamięci o kimś, z kim kontaktujemy się tylko raz czy dwa do roku, to może akurat warto wysilić się na kilka prostych słów - za to od siebie? Nauczona z domu, by do takich okazjonalnie wysyłanych kartek pisać parę słów o sobie, od siebie, zachęcam i innych. Na pewno nie będzie to gorsze, a tym bardziej głupsze od zajęcy skaczących po stole, tudzież w ogrodzie, między rymami częstochowskimi okraszonymi... dyngusem.

Fot. poznański ratusz w wydaniu wielkanocnym

czwartek, 28 marca 2013

Triduum sprzątania, pieczenia, gotowania

Z dedykacją dla wszystkich gospodyń i autorek(-ów) świątecznych wypieków i dań

Jakby zapytać przeciętną Polkę, z czym kojarzy się Wielki Czwartek, Piątek i Sobota, to... usłyszymy pewnie: ze sprzątaniem, zakupami, gotowaniem. Nie ma się co obrażać na rzeczywistość - tak to właśnie jest w praktyce, jeśli święta chce się obchodzić uroczyście - z gośćmi, przy stole.
Nie ma też co szukać winnego - jest nim zazwyczaj kalendarz i różne uwarunkowania. Jak choćby takie, że w katolickim kraju, przy okazji największego chrześcijańskiego święta nie ma dodatkowego wolnego dnia na świętowanie przygotowań - czyli przeżywanie Triduum Paschalnego: w spokoju, zadumie, refleksji nad tym, co słyszymy w Ewangelii podczas tych wyjątkowych nabożeństw Wielkiego Czwartku, Piątku i Wigilii Paschalnej (swoją drogą - ile więcej pożytku z wolnego Wielkiego Piątku mieliby katolicy zamiast uroczystości Trzech Króli - wszak na pójście w orszaku nie potrzeba tylu przygotowań, co do 2 dni świętowania).

Ileż trzeba bowiem siły i często samozaparcia, by po pracy (nie każdy może wziąć wolne co roku na te dni, tym bardziej gdy przypadają one z końcem miesiąca - jak teraz) zrobić cokolwiek z tytułu przygotowań do Wielkanocy (któż w te radosne święta chciałby spotykać się z rodziną przy pustym stole?), a potem wyrwać się z oparów dań i ciast na zazwyczaj 2 godziny do kościoła (gdzie nierzadko trzeba stać podczas całej mszy)?

Co można zrobić?
Można oczywiście nie szaleć i spuścić z tonu (nie wszystkie okna muszą być umyte, a rodowe srebra lśnić, wszak nie to najważniejsze), można starać się zorganizować w domu, w rodzinie, podzielić pracą i z wyprzedzeniem zająć tym i owym, ale trudno sernik piec z tygodniowym wyprzedzeniem.
Można wziąć wolne dni na sprzątanie i gotowanie, by po południu wygospodarować czas i siły na wieczorne celebracje.
Można... zaprosić do pracy ateistę/ innowiercę/ poganina. ;-)

Ale - poważniej mówiąc - pozostaje nam życzyć sobie, by przedświąteczna gonitwa nie przysłaniała nam duchowego wymiaru tych wyjątkowych dni w roku - każdego innego i dostarczającego innych przeżyć. Z optymizmem życzę sił i odporności - na pospolite szaleństwo i presję rzeczy mało ważnych.

Idzie ku Wielkanocy

Już płaszcze zebrane z palmowej niedzieli,
odeszły radosne śpiewy i muzyka,
jedynie nagi bruk pod stopy się ścieli,
o który się zdrada stulona potyka.

Jeszcze Pan zdąży na czas do wieczernika,
bóstwo swe skryje w środku chleba i wina,
do mycia cudzych nóg użyje ręcznika,
przypomni miłość i poczeka na finał.

A finał to nie wyrok, droga krzyżowa, korona ciernista, w konwulsjach konanie,
ostatni krótki oddech, ostatnie słowa –
to trzeciego dnia o świecie z grobu wstanie.

Kraków 2011

ks. Kazimierz Wójtowicz, „Scenopisy biblijne” – najnowszy tomik poezji księdza-poety ukazał się właśnie nakładem Wydawnictwa Alleluja. Posłowie do tego zbioru napisał nasz ksiądz proboszcz Adam Błyszcz.

wtorek, 26 marca 2013

O problemie polskiej inteligencji z nowym papieżem...

... napisał tym razem nasz ksiądz proboszcz Adam Błyszcz CR, którego tekst opublikował portal Deon.pl.

Niniejszym i ja polecam. Tekst postaramy się również zamieścić w tworzącym się w pocie czoła numerze świątecznym, który powoli pęka w szwach :)

Link do artykułu: http://www.deon.pl/spolecznosc/artykuly-uzytkownikow/wiara-i-kosciol/art,226,mamy-problem-z-naszym-papiezem.html

środa, 20 marca 2013

Dzień Szczęścia

Dziś na świecie obchodzony jest Światowy czy Międzynarodowy Dzień Szczęścia. Jego inicjatorem jest najuboższe państwo świata - azjatycki Bhutan. Państwo, w którym do niedawna nie było jeszcze żadnej partii politycznej, gdzie Coca-Cola nie podbiła rynku, a z Internetu korzysta ok . 20 tys. mieszkańcow (z niespełna miliona, jeśli wierzyć danym Wikipedii).
I te fakty stanowią najlepszy komentarz na Dzień Szczęścia.

niedziela, 17 marca 2013

Kardynał Bergoglio na Wielki Post

Gdy kończyliśmy składanie bieżącego numeru "Ja Jestem Zmartwychwstaniem", został wybrany nowy papież Franciszek. Chcieliśmy jakoś odnieść się do tego na łamach naszego pisma, ale nie wymądrzać się, kiedy sami nie mamy nic do powiedzenia, tylko najlepiej oddać głos wybranemu kardynałowi. I tu trafiliśmy na mur - hiszpański. Okazało się, że wszelka bibliografia kardynała, wszelkie przemówienia są po hiszpańsku, a tego języka nikt z redakcji nie zna.
Ale przecież jesteśmy wspólnotą! I tak telefon księdza proboszcza do odpowiedniej osoby - okazało się, że jest nią pani Weronika Górska - zaowocował wyborem ciekawego fragmentu homilii kardynała z Buenos Aires na początek Wielkiego Postu tego roku. I tak oto nasze małe parafialne pismo jest pewnie jednym z nielicznych (jeśli nie jedynym?!), który tak błyskawicznie miał fragment wypowiedzi kardynała-papieża. Wszyscy bowiem bazują na aktualnych, watykańskich wypowiedziach.
W wydawnictwach pewnie zaś od środy wrze praca nad tłumaczeniami i publikacjami...

Komu w ręce nasze pismo nie wpadło, temu cytuję naszą stronę tytułową z dziś:
Pułapka bezsilności zmusza do refleksji: Czy jest sens usiłować to wszystko zmienić? Czy możemy stawić czoło tej sytuacji? Czy warto próbować, skoro świat kontynuuje swój karnawałowy taniec, nakładając na wszystko chwilowe przebrania? Jednakże, gdy opadnie maska, ukazuje się prawda i, choć dla wielu brzmi to anachronicznie, ponownie pojawia się grzech, który rani nasze ciało całą swoją destrukcyjną siłą.
Wielki Post jawi nam się jako krzyk prawdy i pewnej nadziei, która nam odpowiada, że tak, że to możliwe, by nie malować się i nie rysować plastikowych uśmiechów, jak gdyby nic się nie stało. Tak, jest możliwe, aby wszystko było nowe i inne, ponieważ Bóg cały czas jest „bogaty w dobro i miłosierdzie, zawsze gotowy wybaczyć” i zachęca nas zawsze, aby zaczynać od nowa. Dzisiaj ponownie jesteśmy zaproszeni, aby podążyć paschalną drogą w kierunku Życia, drogą, która zawiera krzyż i wyrzeczenia. (…) Jesteśmy zaproszeni do przyznania się, że coś jest nie tak z nami samymi, ze społeczeństwem czy też z Kościołem, do zmiany, do nawrócenia się.

Homilia kard. Jorge Mario Bergoglio wygłoszona w Środę Popielcową w Buenos Aires
Znalazła i przetłumaczyła Weronika Górska

czwartek, 14 marca 2013

"Cristiada" - meksykański katolicy w obronie wiary

W ubiegłym roku na świecie miał premierę meksykański film "Cristiada", do Polski nie bez trudu ma zawitać w kwietniu. Dlatego już teraz o nim mówię, gdyż nie będzie to raczej obraz prezentowany w każdym kinie i na każdym plakacie.

"Cristiada" to dramat historyczny o buncie meksykańskich katolików w obronie Kościoła na początku XIX wieku wobec represyjnej polityki prezydenta Callesa. Początkowo pokojowe protesty przerodziły się w bunt i z czasem w partyzancką wojnę, a partyzantów nazwano "cristerios" (od wznoszonego okrzyku "Viva Cristo Rey"). Przez kilka lat ich szeregi rozrosły się do 50 tys. bojowników. Wobec takiej, profesjonalnie dowodzonej siły, Calles musiał ustąpić.

Reżyseria Dean Wright, występują m.in. Eva Longoria i Andy Garcia.

Wielka radość

Wielka radość 13 marca AD 2013 zagościła w mym sercu:
- że już Habemus Papam,
- że konklawe po raz kolejny pokazało współczesnemu światu, że Duch Święty nic sobie nie robi z "dochodzeń", spekulacji i obstawianych zakładów,
- że papieżem został po raz pierwszy ktoś spoza Europy, a do tego zakonnik (!),
- że mamy pierwszego papieża Franciszka,
- że Europa nie jest pępkiem Kościoła (ani świata),
- że umilkło wczoraj na chwilkę ględzenie dziennikarzy, którzy nie mieli już nic (mądrego) do powiedzenia,
- że telewizje na całym świecie transmitowały modlitwę w czasie oglądalności seriali lub prognozy pogody,
- że wyobrażam sobie radość Argentyńczyków,
- i najważniejsze - że pokora i modlitwa stanęły w centrum Kościoła i wczoraj nawet świata. I nie można wobec nich przejść obojętnie.

Piękne chwile, oby piękny był cały czas papieża Franciszka.

wtorek, 12 marca 2013

Wiersz na konklawe

Portal i telewizja BOSKA TV wyszperały taką ciekawostkę: wiersz Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego “Modlitwa za pomyślny wybór papieża”. Zatem cytuję i ja, zachęcając do modlitwy - może i wierszem.

Domu Złotego, Arki i Niebieskiej
Bramy i Gwiazdy! - grzmię słowy litanii,
bo tak się ongiś praszczur w Watykanie
modlił Sarbiewski.

Na przyszłych wieków nadchodzącą sławę
zwróć, o Królowo tej polskiej Korony,
serca wyborców, spuść promień złocony
w święte conclave.

Daj kardynałom natchnienia i hartu,
ażeby nowy papież mocniej jeszcze
ścisnął ster świata, co świta w boleści
na zgubę czartu.

Maryjo, gwiazdo dla Piotrowej łodzi,
w Tobie jedynie i trud, i zapłata,
uczyń Watykan nową wiosną świata,
który nadchodzi!

O ro, Królowo, schodząc w serca głębię,
błagam, słuchając, co mówi Duch Boży:
nowe papiestwo jak dąb się rozłoży
przy polskim dębie.

Konstanty Ildefons Gałczyński, 1939

środa, 6 marca 2013

Całun Turyński w 3D

W Wielką Sobotę, 30 marca br., po raz drugi w historii Całun Turyński zostanie udostępniony telewizjom. Nie ruszając się z domu, będzie można podziwiać to niezwykłe świadectwo chrześcijaństwa. Na razie na ten temat czerpię wiedzę z artykułu portalu Wiara.pl, więc nie znam szczegółów. Niemniej warto jeszcze dodać, że nowoczesna technika przekazu pozwoli na oglądanie Całunu w technologii trójwymiarowej i na smartfonach - dzięki specjalnej aplikacji.

poniedziałek, 4 marca 2013

Oddaj krew - jałmużna krwi

Już od kilku lat w naszej parafii z okazji adwentu i Wielkiego Postu zachęcamy parafian do nietypowej formy jałmużny - oddawania krwi. Tak będzie i w tym roku. Już w niedzielę, 10 marca, od godz. 9 do 14 przy naszym Kościele będzie można oddać krew. Pracownicy Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa służą całym sprzętem i opieką.

Akcja skierowana jest do każdego dorosłego (powyżej 18. roku życia) zdrowego człowieka o masie ciała powyżej 50 kg, który nie mdleje na widok igły. Po oddaniu krwi może zasłabnąć, bo wtedy nie ma to znaczenia, a fachowa opieka natychmiast zajmie się osłabionym dawcą. Najważniejsze to przezwyciężyć ewentualny strach i przyjść w formie w podanych godzinach.

Dar krwi - bezcenny.

niedziela, 3 marca 2013

Zaproszenie na Gorzkie Żale

Nasz proboszcz, zapraszając wiernych do udziału w nabożeństwie Gorzkich Żali, w tym roku podkreślał wyjątkowość polskiej tradycji tego nabożeństwa oraz niezwykłe walory językowe. Zwrócił uwagę, że zwłaszcza młodzież mogłaby się wsłuchać w poetyckie słowa żali wyśpiewywanych przy okazji tego nabożeństwa.

I rzeczywiście, warto oderwać się od zalewającej nas zewsząd tandetnej polszczyzny. Bo czyż dzisiejszym językiem bylibyśmy w stanie wyrazić taką dawkę żalu i emocji, jakie przekazali nam twórcy tego barokowego, iście polskiego nabożeństwa? Nawet gdyby, to pewnie trąciłoby sztucznością. Tymczasem to zabytkowe zestawienie muzyki i słów Gorzkich Żali rządzi się swoimi wielkopostnymi prawami i do dziś pozwala wielu prawdziwie przeżywać Mękę Pańską w tej formie.

Osobom żądnym większych doznań estetycznych niezmiennie polecam akademicką inicjatywę w Poznaniu u franciszkanów przy Pl. Bernardyńskim: akademickie Gorzkie Żale, co niedzielę o godz. 20.00.

Tu pełen program: kaznodzieje i wykonawcy w poszczególne niedziele: http://www.artinpoznan.pl/akademickie-gorzkie-zale/

Zaadoptuj kardynała

Tak, to nie żart :). Taką akcję rozpoczęli katolicy, którym na sercu leży troska o Kościół i zbliżające się konklawe. W Internecie, na stronie http://adoptacardinal.org/adoption wystarczy się zgłosić do codziennej modlitwy w intencji kardynała uczestniczącego w konklawe. System przydzieli nam nazwisko wybranego kardynała.

Ot, kolejny dowód, jak nowe media służą ewangelizacji. I większej komunii katolików. :)


PS O tej internetowej akcji napomknął podczas wczorajszych "Rozmów ewangelicznych" ojciec Piotr Jordan Śliwiński, który wczoraj zachęcał do prawdziwego, chrześcijańskiego świętowania świąt.