niedziela, 11 sierpnia 2013

Którędy chadza diabeł?

ks. Adam Błyszcz CR

Od księdza Adama Bonieckiego dowiedzieliśmy się, że Adam Darski to sympatyczny, mądry i spokojny człowiek. Nie znając osobiście pana Adama Darskiego, musimy uwierzyć na słowo zasłużonemu katolickiego dziennikarzowi.
Wielu wzburzyło to woodstockowe wyznanie księdza Bonieckiego. Zauważmy jednak, że ksiądz Boniecki nie wypowiedział się na temat Nergala, a na temat Adama Darskiego. Wiemy, że Nergal na jednym z koncertów podarł Biblię, w jednym z utworów głosił pochwałę zabójców Wojciecha (chodzi o świętego Wojciecha). Powiedzmy sobie szczerze, że były naczelny „Tygodnika Powszechnego” zachował się arcykatolicko: nie wolno człowieka utożsamiać z jego złymi czynami. Czy pan Adam Darski utożsamia się z postacią Nergala, czy też traktuje to wyłącznie w kategoriach artystycznej ekspresji i komercyjnego sukcesu? Nie wiemy. Nie wiemy też, na ile pana Adama Darskiego z Nergalem utożsamiają jego fani.
W 1947 roku ukazała się książeczka protestanckiego teologa Oscara Cullmanna o początkach święta Bożego Narodzenia i symbolice choinki. Trochę przypadkowa (jak wyznaje sam autor), ale głęboka i prosta katecheza, co symbolizują bombki i pierniki na choince i do czego odwołuje się sama choinka. Pewnie dzisiaj, stawiając bożonarodzeniowe drzewka, nie myślimy wcale o drzewie dobra i zła z Edenu; o jabłku, którego spożycie miało tak katastrofalne skutki, czy o Hostii, w której wielbimy ukryte człowieczeństwo Syna Bożego.
Czy Pan Bóg może przejść przez takie jasełkowe kanały i dotrzeć do naszych serc? Nie wiem, ale w to chyba wierzymy, organizując co roku z okazji Bożego Narodzenia jasełka, stawiając choinki i śpiewając kolędy.
Według księdza Bonieckiego satanizm Nergala jest jasełkowy i szatan tędy nie przechodzi. Chciałbym bardzo poznać te diabelskie szlaki. Podpowiem jeden z takich. Mówi o nim sam Adam Darski w wywiadzie udzielonym „Gali”, w którym opowiada o grupowym seksie jego kolegów z pijaną dziewczyną. Dziennikarka zarzuciła mu, że nie pomógł tamtej dziewczynie. Adam Darski bagatelizował całą sytuację. Rozumiem, że spokojny, mądry człowiek miał ku temu pełne prawo. I chciałbym wierzyć, że ksiądz Adam Boniecki, wystawiając taką laurkę pana Adamowi Darskiemu, o tym epizodzie nie wiedział. Bo inaczej znowu trzeba będzie rację przyznać naszym biskupom.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz