środa, 22 stycznia 2014

Dla Ukrainy

Dzisiejszy Dzień Jedności Narodowej, w którym zabito dwóch demonstrantów, brzmi jak żart z Mrożka.

Portal Deon.pl opublikował prośbę Ukrainek, by się modlić za nich w obecnej, dramatycznej sytuacji. Setki udostępnień tego wpisu i lajków. Ale jaka dyskusja pod wpisem...
Cytuję celowo bez podawania nazwisk:

Niech sobie przypomną, jak mordowali Polaków na Podolu i Wołyniu podczas II wojny światowej... Metody mordowania ludzi przechodziły ludzkie pojęcie.

Albo:
Ja rozumiem że zamieszki są niebezpieczne ale na ulicach Polski ginie więcej ludzi w wypadkach samochodowych niż na Ukrainie w zamieszkach. Pisząc takie wiadomości popieracie ruch PRO-UNIJNY, który jest ateistyczny+zły gospodarczo i ekonomicznie > Na czele stoją zegiści świadomie niszczący Europę. Społeczeństwo Ukraińskie tego nie rozumie, widząc w UE szansę. A to tylko ułuda. Dla ich dobra zamieszki trzeba stłumić.

I na tym skończyłam lekturę w obawie, że mi puszczą nerwy i zabraknie chrześcijańskiej cierpliwości.

W 1981 roku Polacy też patrzyli tęsknie w stronę Zachodu, by ktoś pomógł, interweniował, apelował, pomógł rozwiązać patową i niebezpieczną sytuację, modlili się i o modlitwę prosili. Ciekawe, jak czułaby się cytowana czytelniczka portalu Deon, gdyby jej powiedzieć, że stan wojenny i strzelanina w kopalni Wujek były dla naszego dobra, podobnie jak inwazja wojsk w Pradze w 1968 r.? Czyżby poza chrześcijańskim duchem też pamięci nie wystarczyło?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz