wtorek, 11 lutego 2014

Dzień Chorego

Tego dnia Kościół modli się i prosi swoich wiernych o szczególną modlitwę za chorych i cierpiących. Pewnie wielu z nas przed oczami staje wtedy postać chorującego przed kilkoma laty Jana Pawła II, wielu ludzi starszych, inwalidów. Pewnie rzadziej młodych ludzi, których jeszcze wczoraj, miesiąc temu czy pół roku temu widzieliśmy w pełni sił.

Dlatego dziś chciałabym prosić Państwa, Czytelników, o modlitwę zwłaszcza w intencji Mirona. Czytelnicy naszego pisma i nasi parafianie wiedzą, że Miron - właściciel zaprzyjaźnionej z nami drukarni - został ciężko ranny i poparzony przy wybuchu pieca na kilka dni przed Wigilią. Nikt, kto sam nie przeżył poparzenia znacznej części ciała (u Mirona wyniosło ono 70 proc.) albo kto nie otarł się o takie nieszczęście wśród swoich bliskich, na pewno nie jest w stanie wyobrazić sobie ogromu cierpienia fizycznego i psychicznego. Miron od tego czasu co kilka dni ma przeszczepy skóry, powtarzane do skutku, czyli do przyjęcia się tkanek na poparzonych organach. Co kilka dni zatem operacje, co chwilę zmieniane sterylne opatrunki, ograniczony kontakt ze światem (na oddział mogą wchodzić tylko najbliżsi). Gdy przeszczepy zostaną zakończone, przed chorym jeszcze długa i trudna rehabilitacja oraz potrzeba ogromnej cierpliwości do obchodzenia się z "nową", wrażliwszą skórą.

Prosimy zatem o modlitwę, która - jak wierzymy - już dokonała cudów, jak ten, że najbardziej poparzone ręce zagoiły się najszybciej!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz