poniedziałek, 10 lutego 2014

Mało słona sól

Oglądali Państwo niedzielny program TVP1 "Między niebem a ziemią"?

Tego dnia Ewangelia dotyczyła "soli świata" i to jej rozważanie przed Aniołem Pańskim poświęcił papież. A później nadano wypowiedzi polskich biskupów na temat ich wizyty u Ojca Świętego. I co usłyszeliśmy od naszych duszpasterzy? W tzw. setce (czyli wypowiedziach do kamery - 100 proc. dźwięku, 100 proc. obrazu), tak samo jak we wszystkich listach duszpasterskich naszego episkopatu, roiło się od kwiecistych sformułowań, banialuk, "ubogacających", "owocnych" zdań. Jednym słowem nie usłyszeliśmy nic, totalnie nic na temat tejże wizyty. Jedyny konkret, jaki padł z ust biskupa, to wypowiedź abpa Hosera o tym, jaki Papież daje przepis na kazanie (polecam przy okazji felieton na ten temat). Tyle tylko, że... cały świat o tym przepisie czytał i słyszał w okolicach ogłoszenia najnowszej encykliki. Biskupi musieli pojechać do Watykanu, by o tym powiedzieć?

Słuchając tej biskupiej nowomowy, nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że mało słona jest sól polskiego Kościoła i na razie raczej nie nabrała lepszych właściwości po tej wizycie w Rzymie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz