wtorek, 4 marca 2014

List paschalny

Co roku nasz ksiądz proboszcz pisze List paschalny, adresowany do wszystkich mieszkańców naszej parafii. Wszystkich, czyli nie tylko tych chodzących do kościoła. Tych ostatnich jest ok. 1800 osób, ale w kościelnej administracji liczy się, że mamy ok. 10 tys. parafian. I właśnie tyle listów co roku przed Wielkanocą, a dokładnie z początkiem Wielkiego Postu "wychodzi" z naszego kościoła.

Jak wychodzi? Za przyczyną "listonoszy wolontariuszy". To osoby chodzące do kościoła i nieobojętne na apel proboszcza, by zabrać swoim sąsiadom list i wrzucić do skrzynek. I tak oto od kilku lat w ciągu najdalej kilku niedziel List paschalny w nakładzie ok. 10 tys. egz. trafia pod wildeckie strzechy.

Piękny to zwyczaj. Po pierwsze, dlatego że ksiądz proboszcz zwraca się osobiście do każdego wildeckiego domu, informując o tym, co w najbliższym - tak ważnym - czasie będzie się działo w kościele. Zawsze jest szansa, że kogoś poruszy a to proponowana inicjatywa charytatywna czy modlitewna, a to zapowiedź jakiegoś wydarzenia. O tym właśnie informuje w liście autor. Po drugie, uczynienie z parafian listonoszy zwraca im uwagę na współodpowiedzialność takiej formy głoszenia Dobrej Nowiny. Skoro tylu mieszkańców Wildy nie chodzi do naszego kościoła lub do żadnego w ogóle, to może fakt, że ktoś z sąsiedztwa poleca mu zainteresowanie się parafią, do czegoś skłoni. Pamiętajmy, że wciąz - mimo ogromnego zeświecczenia - żyjemy w chrześcijańskim społeczeństwie i termin Wielkiego Postu coś tam ludziom mówi. Lektura 2 stron listu może sprawić, że powie ciut więcej. Może rzuci nowe światło na zbyt stary i wypłowiały obraz tego okresu w życiu Kościoła i każdego chrześcijanina?

Polecam tę inicjatywę innym parafiom.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz