niedziela, 13 listopada 2016

Rachunek sumienia z Roku Miłosierdzia

Jak minął nam ten rok? Czy był szczególny, tak jak sobie tego życzył nasz papież? Choć Jubileusz dobiegł końca i bramy miłosierdzia zamykają się na całym świecie, to przecież nie jest to ani koniec Bożego Miłosierdzia względem nas, ani koniec okazji do okazywania tego miłosierdzia bliźnim. Jeśli czegoś nie udało nam się wbrew zachętom Kościoła uczynić, powinniśmy wciąż na nowo próbować.

Papież Franciszek przez minione 11 miesięcy w piątki składał niezapowiedziane wizyty wszędzie tam, gdzie potrzeba okazania miłosierdzia bliźnim, tak „by nikt nie czuł się pozbawiony miłości”.

I tak:
  • w styczniu odwiedził dom opieki dla ludzi starszych oraz klinikę dla osób w stanie wegetatywnym,
  • w lutym był w placówce dla wychodzących z nałogu narkomanów,
  • w marcu, w Wielki Czwartek, udał się do ośrodka dla uchodźców, gdzie odprawił mszę Wieczerzy Pańskiej,
  • w kwietniu przybył do obozu dla migrantów i uchodźców na greckiej wyspie Lesbos,
  • w maju – do ośrodka dla osób niepełnosprawnych,
  • w czerwcu odwiedził wspólnoty starszych księży i kapłanów przeżywających trudności,
  • w lipcu był na terenie dawnego hitlerowskiego obozu Auschwitz-Birkenau i w szpitalu pediatrycznym w Krakowie,
  • w sierpniu odwiedził Wspólnotę im. papieża Jana XXIII, niosącą pomoc kobietom wyzwolonym z niewoli i prostytucji,
  • we wrześniu złożył wizytę na oddziale neonatologii rzymskiego szpitala i w hospicjum,
  • w październiku odwiedził wioskę dziecięcą,
  • w listopadzie odwiedził rodziny założone przez byłych księży. (za PAP)
Co z tych uczynków i gestów nas zainspirowało?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz