środa, 7 grudnia 2016

Szczęśliwe życie - dla innych

Kto zna s. Małgorzatę Chmielewską, jej działalność i dzieła, nie będzie zanadto zaskoczony po lekturze najnowszej książki z siostry udziałem "Sposób na (cholernie) szczęśliwe życie" (rozmowa Błażeja Strzelczyka i Piotra Żyłki z s. Małgorzatą Chmielewską). Ale kto wie niewiele, ten przeczyta na pewno z zainteresowaniem.

Lektura obowiązkowa dla wszystkich zniechęconych instytucjonalną twarzą naszego Kościoła, dla osób ze znużeniem słuchających oderwanych od rzeczywistości kazań, zniechęconych biernością Kościoła wobec uchodźców lub innych palących kwestii miłosierdzia, dla osób szukających przykładów takich osób, które Ewangelią żyją na co dzień i nie robią z tego wielkiego "halo". To książka, która ściąga nie tylko chrześcijan na ziemię, każe stąpać po niej pewnym krokiem i trzeźwym wzrokiem zwracać uwagę na bliźniego - zwłaszcza tego słabszego, w gorszej od nas sytuacji.

Siostra Małgorzata jak zwykle cierpliwie pokazuje oblicze biedy, często dosadnie, choć oczywiście z miłością względem drugiego człowieka. I tą miłością zaraża. Miłością zrodzoną z pełnego oddania się Jezusowi Chrystusowi.
Właściciwe na każde zadane pytanie s. Chmielewska odpowiada jakimś przykładem z życia swojego lub wspólnot, które założyła i zakłada z gronem takich samych Bożych szaleńców. Albo treścią Ewangelii, co w przypadku tej osoby najczęściej jest tożsame. Nie wymądrza się, choć czasem cytuje świętych i błogosławionych lub podaje ich przykład życia; nie intelektualizuje, choć przywołuje ważne w nauczaniu Kościoła pisma, jednak wszystko sprowadza się zawsze do Ewangelii i miłości bliźniego.

Nudne? W żadnym wypadku! Powtarzalne? Na tyle, na ile powtarzalne są ewangeliczne przypowieści i spotkania Jezusa z drugim człowiekiem. Warte lektury? Tak, jeśli chcesz się doskonalić w służbie bliźniego, otworzyć szerzej oczy, mniej teoretyzować i zabrać się do ciężkiej pracy - nad sobą i biedą tego świata. Ta książka daje kopa. Zwłaszcza tym, którzy chcą być (cholernie) szczęśliwi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz